 Bezposrednio po apelu wszystkie obozy (no prawie, bo obóz z Katowic się wyłamał) przeszły tuż obok placu apelowego, czyli do Amfiteatru na wspólne pożegnalne ognisko. Zaczęlismy obrzędowo od rozpalenia, później kilka słów podsumowania i podziękowań od druha Komendanta. Następnie wspólna zabawa, pląsanie, śpiewanie przeplatane krótkimi podsumowaniami: co sie podobało, co nie, co zapamietamy, ciekawe wydarzenia. Druga część ogniska, bardziej refleksyjna, wyciszona rozpoczęła się od bardzo ładnej gawędy opowiedzianej przez jedną z druhen ze Starego Pola - gawęda o prawdziwej przyjaźni. W trakcie wspólnego śpiewania ponadczasowego standardu: "Hej, Przyjaciele" każdy kto czuł taką potrzebę mógł wstać i podejśc do innej osoby, podziękować, przeprosić, powiedzieć coś bezpośrednio do ucha. Magia ogniska i tej sytuacji spowodowała że w nie jednych oczach pojawiły się łzy. Obrzędowe "Bratnie Słowo" zkończyło nasze wspólne ognisko.








|