 Tuż po zachodzie słońca, gdy komary spać jeszcze nie poszły ale ich bzykanie troszke przycichło, w przerwankowej stołówce miało miejsce nietypowe wydarzenie. Piratki i piraci z obozu 7 DHS, wykorzystując niezapowiedzianą obecność "Pirackoobozowego Kapłana" poprosili go o przeprowadzenie uroczystości zaślubin, ze składaniem pirackiej przysięgi włącznie. Nowo zawiązywane pary, wkładając sobie na palce własnoręcznie przygotowane pierścienie powtarzały zgodnie brawurowo komponowane treści przysięgi (dwóch takich samych nie było!). A później zabawa do samego rana (no prawie). Wiwat Nowozaślubionym!








|